• Wpisów: 108
  • Średnio co: 24 dni
  • Ostatni wpis: 6 lat temu, 21:34
  • Licznik odwiedzin: 1 990 / 2621 dni
 
sevensperfection
 
Sevens perfection:

Bilans wczorajszy:
10:00  -  owsianka [4 łyżki płatków owsianych, 1 łyżka kaszy manny, 1 szklanka mleka]
14:00  -  małe jabłko, 2 udka z kurczaka bez skóry duszone
14:30  -  2,5 ziemniaka, 4 łyżki buraczków, 3 łyżki surówki, 1 udko bez skóry
21:00  -  pomidor, 17 czarnych oliwek
22:30  -  kawałek piernika
+ czarna kawa bez cukru 1x, zielona herbata 3x, malinowa herbata 1x, wodaaa

Bilans dzisiejszy:
10:30  -  owsianka [3 łyżki płatków owsianych, 1 łyżka kaszy manny, 1 szklanka mleka, cynamon]
13:15  -  2 kromki chleba pełnoziarnistego tostowego z twarogiem, pomidorem i szczypiorkiem, kawałek piernika
16:45  -  2 małe jabłka z cynamonem
19:30  -  4 małe kromki chleba pełnoziarnistego z twarogiem, pomidorem i szczypiorkiem
+ kawa z mlekiem bez cukru 1x, zielona herbata 5x, malinowa herbata 2x, wodaaa

Wczoraj próbowałam dodać bilans, ale notka nie chciała się dodać...

Pogoda niby piękna, ale w ogóle nie chciało mi się wychodzić z domu przez te dwa dni. Nie wiem, może byłam zbyt zajęta bycia grubą... Nie miałam ochoty się z nikim spotykać. Całą sobotę bolała mnie głowa - chyba za długo spałam i właściwie przespałam prawie całą sobotę. Dziś cały dzień przed kompem. Nadrabiam sobie po całym tygodniu. Pościągałam troszkę nowej muzyki, bo stara mnie już nudziła. Ogólnie jest okej.  

Do ćwiczeń, cóż, nie mam weny, ani ochoty, ani nic... kompletnie. Wiem, że to niedobrze... że jakbym tylko poćwiczyła choć te 20 minut, to od razu lepiej bym się poczuła - żywsza itp.
F**k me!
Siedzę tylko i słucham sobie muzyki... Total lax.
Ale dobrze mi. Zaczynam powoli kontrolować, to co jem. Może tego nie widać, ale uwierzcie mi na słowo. Miałam mnóstwo okazji do objedzenia się i z nich po prostu nie skorzystałam. Stąd tyle tych herbat... hueh!

  •  
  • Pozostało 1000 znaków
Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego